Projekt trwa 10 rok, zaczynano w 3 osoby, teraz jest ich 15. Nie ma już żadnej osoby, z pierwszej „trójcy".

Projekt jest ogromny! 2000 stron opisujące działanie głównego oprogramowania lokomotywy. 4000 automatycznych testów. Oprogramowanie ewoluuje, a razem z nim skrypty testowe. Razem ze skryptami, razem z napływem nowych ludzi i zmianami technologii zmienia się też środowisko testowe, narzędzia których używamy oraz same metodyki (jak np. standardy pisania testów). Powstają narzędzia, które istniały w przeszłości. Wracamy do metod używanych w przeszłości. Teraźniejszość też płata figle. Przy tej ilości osób powstawanie duplikatów bibliotek, metod też się zdarza. Odkopanie testu, który był od 5 lat "Passed" - co autor miał wtedy na myśli? Przekazywanie informacji też jest kompletnie inne niż przy kilku osobowym zespole - a nikt nigdy nie ma czasu.

W jaki sposób przekazywać wiedzę pomiędzy kolejnymi generacjami testerów? Szamani i wiedza plemienna - zapytaj plemię, jeśli masz problem (o ile wiesz, że masz problem)? Czy skrybowie i biblioteka - sprawdź w dokumencie, (który na 100% jest aktualny!)

Przerobiono w firmie kilka podejść do tego tematu: zarówno od strony procesów, szkoleń, jak i narzędzi. Finalnie po latach znaleziono złoty środek pomiędzy Szamanem a Skrybą, ale czy na pewno?